fbpx

Djurdjević po meczu z Legią

Śląsk Wrocław na koniec jesiennej rundy PKO BP Ekstraklasy bezbramkowo zremisował z Legią Warszawa. Prezentujemy zapis pomeczowej konferencji prasowej z udziałem trenera WKS-u, Ivana Djurdjevicia.

Ivan Djurdjević: Chcieliśmy w tak ważnym dniu dla klubu i miasta zagrać dobry mecz. Marzyło nam się zwycięstwo, ale koniec końców jesteśmy zadowoleni z tego rezultatu. Mieliśmy mniej czasu na przygotowanie, spotkanie w Niepołomicach dało nam w kość przez wzgląd na murawę i trudne warunki. Nie wiedzieliśmy też jak będzie ze zdrowiem naszych zawodników. Daniel Leo Gretarsson miał problemy, ale zdążył i dał z siebie wszystko. Jeśli chodzi o samo spotkanie, to nie zaczęliśmy go najlepiej. Mimo to z czasem się rozkręcaliśmy, mieliśmy swoje okazje i byliśmy ukontentowani. W drugiej części zmieniliśmy formację na 1-3-5-2. Dzięki temu Legia nie była w stanie przeprowadzić wielu akcji. Koniec końców uważam, że to sprawiedliwy wynik. Cieszę się, że zakończyliśmy rundę jesienną zdrowi i z czystym kontem. Plan minimum na ten moment został wykonany. 

Piotr Samiec-Talar w ostatnim spotkaniu przebiegł ponad 15 kilometrów. Wiedzieliśmy, że mecz w Niepołomicach go mocno zmęczył i doszliśmy do wniosku, że dzisiaj przydadzą nam się inni zawodnicy. 

Nie możemy zapominać, że piłka nożna to gra zespołowa. Rozumiem, że John Yeboah się wyróżnia i niezwykle się z tego cieszymy, ale podczas spotkania nie wszystko zależy od niego. Jesteśmy drużyną i jako grupa wykonaliśmy wszyscy spory postęp. Wszyscy, nie tylko John. 

Zaczynałem, gdy Śląsk Wrocław przeżywał trudny moment. To ma duży wpływ na to, co się dzieje obecnie. To nie był najłatwiejszy okres, lecz wraz z upływającym czasem widać pewne zmiany na dobre. Wielu zawodników zaczęło się rozwijać. Patrick Olsen kiedyś był bardzo skryty, niektórzy nie znali jego barwy głosu, a teraz jest prawdziwym liderem drużyny. Każdy dostał swoją szansę podczas tej rundy, poznaliśmy zawodników, dbaliśmy o nich i wiemy na co ich stać. Teraz przed nami sporo pracy, rozmów, by zespół był jeszcze mocniejszy. Liczę, że podczas rundy wiosennej będzie trochę lepiej. Trwa proces, ale co najważniejsze – widzimy postępy. 

Erik Exposito ma za sobą trudne chwile. Pamiętajmy, że już praktycznie opuścił Śląsk, ale koniec końców powrócił. Hiszpan daje z siebie wszystko i ciężko pracuje nad swoją regularnością. To niezwykle istotny punkt wyjściowej jedenastki i choć ta runda jest przejściowa, to doceniamy jego wkład w naszą grę.  

O autorze