Trener Śląska Wrocław Ante Simundza

Ante Simundza po remisie w Niepołomicach

Śląsk Wrocław po meczu pełnym walki zdobył jeden punkt w Niepołomicach. Głos po tym spotkaniu zabrał trener Ante Simundza. Poniżej przedstawiamy zapis jego najciekawszych wypowiedzi.

KOMENTARZ POMECZOWY:

Myślę, że kibice widzieli interesujący mecz. W pierwszej połowie byliśmy znacznie lepsi, mogliśmy już wtedy zakończyć to spotkanie. W drugiej części zaskoczyła mnie zmiana w pracy sędziego – w pierwszej połowie był na topowym poziomie dla obu drużyn, natomiast w drugiej kryteria jego oceny znacząco się zmieniły. To moje przeczucie, może się mylę. To nie oznacza, że sędzia jest powodem, dla którego nie wygraliśmy tego meczu. Jeśli chodzi o grę z piłką przy nodze, po prostu nie byliśmy na tym poziomie, na którym powinniśmy być. Patrząc na to, co działo się na „mniejszym” boisku z grającym tak agresywnie rywalem, który ma specyficzny styl, jestem zadowolony ze zdobycia jednego punktu.

O BRUTALNOŚCI SPOTKANIA:

To piłka nożna, nie wydaje mi się, żeby ten mecz był szczególnie agresywny. Tak gra Puszcza. Jeśli nie bylibyśmy na takim poziomie, żeby walczyć z nimi w ten sposób, nie zdobylibyśmy punktu.

Skorzystaj z oferty
Adidas – skorzystaj z oferty

O GORSZEJ DRUGIEJ POŁOWIE:

Graliśmy bardzo dobrze i, jak wspominałem, w pierwszej połowie byliśmy znacznie lepszą drużyną. Ta druga połowa wyglądała tak przez nas, bo z piłką przy nodze nie byliśmy na odpowiednim poziomie, a kryteria oceniania przewinień przez sędziego były zdecydowanie inne niż przed przerwą. To wszystko dało przewagę Puszczy.

O BRAKU SZYBKIEGO DRUGIEGO GOLA:

Mieliśmy sytuacje, żeby zdobyć kolejne bramki. Gdybyśmy je wykorzystali, wygralibyśmy 5, 6 albo 7 do zera. Jestem jednak zadowolony, że Puszcza musiała strzelić naprawdę pięknego gola, żeby wyrównać, bo byliśmy naprawdę na wysokim poziomie w defensywie.

O MAŁEJ LICZBIE ZMIAN:

Zawodnicy na boisku i gra zadecydowali o tym, jak to wyglądało.

O PRZERWIE NA KADRĘ:

Lamine Ba i Jorge Yriarte będą trenować z drużynami narodowymi. Zobaczymy, w jakim stanie wrócą – dostosujemy się do tego. Musimy być dumni, że zawodnicy grają dla swoich krajów. Chcemy teraz trochę odpocząć, a później mamy plan, według którego będziemy pracować.

źródło: slaskwroclaw.pl

Przewijanie do góry