Wojciech Golla: Nastawialiśmy się na trudne spotkanie

Śląsk Wrocław pokonał w meczu 16. kolejki PKO Ekstraklasy Wisłę Kraków 2:1. Bramki dla wrocławskiego klubu zdobyli Wojciech Golla i Krzysztof Mączyński. Przeczytajcie, co po meczu miał do powiedzenia pierwszy z nich.

Ocena meczu

Na początek powiedz, jak mecz wyglądał z perspektywy boiska.

Wojciech Golla: – Wydaje mi się, że dobrze weszliśmy w ten mecz. Szkoda tej sytuacji na początku. Jeżeli chodzi o karnego to ciężko mi powiedzieć. Goniłem go od połowy boiska i byłem przekonany, że jestem poza polem karnym. Po prostu chciałem przerwać tę akcję, bo nie wiedziałem, co dzieje się za plecami. Sędzie sprawdził VAR i niby faul był na linii. Później dobrze strzelona bramka pod koniec pierwszej połowy. W szatni powiedzieliśmy sobie, że musimy to kontynuować i wiedzieliśmy, że strzelimy kolejną bramkę. Udało się i mamy 3 punkty.

Czy po spowodowaniu karnego miałeś szczególną ochotę na rehabilitację w postaci gola?

WG: Wchodzę na stałe fragmenty gry także robię swoją robotę, to co jest założone. Nie myślałem o tym, że zrobiłem karnego i musiałem jakby to odrobić.

Spodziewaliście się tak trudnego meczu? Kontrolowaliście przebieg spotkania, jednak wcale nie było łatwo o 3 punkty.

WG: Każdy mecz w Ekstraklasie jest trudny. Wisła miała kryzys, ale nastąpiła zmiana trenera. Wiedzieliśmy, jak to działa na drużynę. Wiedzieliśmy też, że Wisła gra dobrze w piłkę i ma w składzie doświadczonych zawodników, także nastawialiśmy się na ciężkie spotkanie i takie było.

Wicelider we Wrocławiu

Po tym meczu wskoczyliście na fotel lidera. Czy ten fakt motywuje was bardziej?

WG: Nie patrzymy za bardzo na inne zespoły i skupiamy się na swojej robocie. Celem było dzisiaj zwycięstwo. Jutro regeneracja i przygotowanie do meczu z Piastem Gliwice.

A czy patrzycie w tabele na tym etapie sezonu?

WG: Oczywiście, w szatni rozmawiamy jak wygląda sytuacja w tabeli, jednak staramy się nie patrzeć za siebie i dążymy do tego, żeby być jak najwyżej.

Dobrze zareagowaliście na utratę bramki i odrobiliście straty. A jak zareagowaliście na informację o urazie Łukasza Brozia? To bardzo ważny element waszej drużyny.

WG: Są zawodnicy gotowi, którzy pokazują to na treningach. Każdy walczy o skład, także jakość treningów jest bardzo wysoka, więc wszyscy są gotowi.