Koszykarski Śląsk szuka przełamania

Koszykarze Śląska Wrocław nie będą najlepiej wspominali listopada, bowiem z czterech meczów, jakie rozegrali w tym miesiącu, przegrali aż trzy. W niedzielę, w starciu ze Startem Lublin, poszukają więc przełamania. Początek meczu o 17:30.

Dzisiejsze starcie ze Startem Lublin z pewnością nie będzie spacerkiem. Znów zapowiada się prawdziwa bitwa, bo najbliższy rywal wrocławian to obecnie trzecia drużyna tabeli (bilans 7-2), która wygrała cztery ostatnie spotkania. Postawa zawodników Davida Dedka, który już czwarty rok pracuje w Lublinie, jest największym pozytywnym zaskoczeniem początku sezonu EBL. Start pewnie zmierza po – co najmniej – miejsce w pierwszej ósemce ligi, a przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Szeroki skład i wyrównana głębia

Start dysponuje szerokim składem, w którym nietrudno jednak wyróżnić kilku liderów. Świetnie spisuje się Brynton Lemar (śr. 17,7 pkt, 3,6 zb, 3,1 ast), ściągnięty przed sezonem z Węgier. W Starogardzie Gdańskim rzucił aż 34 punkty, co jest rekordem tego sezonu EBL (współdzielonym z Robertem Johnsonem). Kroku dotrzymuje mu łotewski niski skrzydłowy, Martins Laksa (śr. 15,3 pkt, 4,9 zb). Bardzo dobry początek sezonu notuje też duet sprowadzony ze Stargardu – Tweety Carter i Jimmie Taylor. Ten pierwszy asystuje i zdobywa punkty (śr. 13,8 pkt, 5,3 ast), a drugi jest gwarancją dobrej gry pod koszem (śr. 10,2 pkt, 7,7 zb). Taylor już trzy mecze w tym sezonie zakończył z double-double i jest trzecim najlepszym zbierającym w EBL.

Niemniej Śląska nie należy skreślać w niedzielnym spotkaniu. Szczególnie, że dla wrocławian będzie to pierwszy mecz pod wodzą nowego szkoleniowca. We wtorek trenerem wrocławian został Serb Oliver Vidin, który w ostatnich latach związany był ze słowackim Interem Bratysława. Mecz ze Startem będzie dla niego początkiem przygody z Energa Basket Ligą. Zarówno trener, jak i jego podopieczni, na pewno zrobią wszystko, by tę przygodę zacząć od wygranej.

– Start jest w innej sytuacji, niż my. Trener pracuje tam od dawna, więc mają wypracowany pewien system gry. Nawet jeśli nie mają najlepszego składu w lidze, od początku sezonu znajdują się w czołówce. To znaczy, że bardzo mądrze egzekwują założenia taktyczne i w ataku i w obronie. Spróbujemy przeszkodzić im w graniu swojej koszykówki i wybić ich z rytmu. Dotyczy to zarówno pojedynczych zawodników, jak i drużyny jako całości – mówi Vidin przed nadchodzącym meczem.

Tak zwany „efekt nowej miotły” często się sprawdza, dlatego liczymy, że niedzielny mecz będzie swoistym nowym otwarciem dla Śląska i jednocześnie początkiem serii zwycięstw.

Początek meczu we wrocławskiej hali Orbita o godzinie 17.30. Transmisja Polsat Sport.